Kolacja

Kolacja

Czy kolacja jest tak zła, że powinno się ją oddać wrogowi? Zastanówmy się. Oddaj wrogowi (to w ramach kontynuacji rozpoczętego w tytule tego tekstu zdania). Czemu jednak mówi się czasem w taki właśnie sposób, że ową i wspomnianą przez nas kolacyjką powinniśmy się podzielić z wrogiem? Być może jednym z wytłumaczeń tego konkretnego tematu byłoby to, że przy okazji kolacji możemy sobie przytyć? Wszakże przecież, o ile reszta dziennych posiłków ma okazję być strawioną w wyniku dziennej aktywności, o tyle wieczorna pora kalorii już zazwyczaj nie ma zbyt wiele owego czasu na bycie spalonym i dlatego też niezwykle często może się odkładać w organizmie. Zależy to jednak także od godziny spożywania owej kolacji. Im bowiem później, tym gorszy metabolizm z ową żywnością i tym gorzej dla naszego szczupłej sylwetki (jeśli, rzecz jasna, faktycznie taką właśnie posiadamy). I to właściwie chyba tyle z najważniejszych spraw, jeśli chodzić może temat zarówno konsumpcji w znaczeniu kolacyjnym, wieczornym. No a zawsze można zamiast owej kolacji zjeść choćby zdrową i surową, obraną marchewkę.